Woskowanie samochodu

29th Wrzesień, 2011 | Posted by user |

Mycie auta jest pierwszym krokiem do utrzymania pojazdu w dobrym stanie. Kolejnym, rzadziej wykonywanym przez właścicieli czterech kółek jest woskowanie. Szkoda, jest ono bowiem niezbędne do utrzymania lśniącego i trwałego koloru karoserii.

 

Woskowanie ma za zadanie dokładnie oczyścić powłokę, nadać jej połysk oraz otoczyć lakier niewidzialną warstwą, która ochroni go przed szkodliwym działaniem warunków atmosferycznych. Poprzez delikatne polerowanie wierzchniej powierzchni, zlikwidowane zostają rysy, niewielkie ubytki oraz utlenienia. Zaniedbaną powierzchnię można poznać po tym, że po przejechaniu dłonią wyczuwalne będą chropowatości. Ciemne kolory wydają się jakby były przykryte cienką mgiełką. Długie utrzymywanie się wody na samochodzie także wskazuje na to, że lakier wymaga woskowania. Współczesne pojazdy należy poddać temu procesowi przynajmniej dwa razy w roku – wiosną i jesienią. Jak to zrobić?

Zacznijmy od kosmetyków. Starsze samochody wymagają zastosowania wosków w paście, które znacznie skuteczniej usuwają utlenienie lakieru. Do polerowania nowych lakierów lepszy będzie wosk w formie olejku, który nie brudzi czarnych elementów nadwozia. Dodatkowo należy pamiętać o tym, że:

  • woskowanie musi zostać poprzedzone umyciem samochodu i dokładnym osuszeniem,
  • woskowanie należy rozpocząć od najciemniejszych partii karoserii, będących najbardziej narażonych na działanie promieni słonecznych,
  • wosk należy nakładać kulistymi ruchami za pomocą bawełnianej ściereczki i w temperaturze 15-25 °C,
  • po wyschnięciu wosku należy wypolerować go miękką szmatką z mikrofibry.

 

Tylko systematyczne wizyty w myjni i woskownie są w stanie utrzymać samochód w dobrym stanie. Dużo przyjemniej jeździć czystym autem, bez wymalowanych przez nastolatków rysunków, niż w zakurzonym, szarym pojeździe. Planując sprzedaż warto natomiast zadbać o swoje cztery kółka – zadbany samochód na pewno szybciej znajdzie nabywcę niż rozpadający się wrak

 

Producenci: BKF Myjnie Bezdotykowe

10th Listopad, 2010 | Posted by user |

Jednym z liderów na polskim rynku myjni bezdotykowych jest zachodniopomorska firma BKF Myjnie Bezdotykowe. Powstała w 1990 roku jako oddział BKF Fedorowicz, zajmujący się urządzeniami do mycia bezdotykowego. Samodzielną spółką stała się w 2006 roku – i od tego czasu systematycznie zwiększa bazę produkcyjną, sieć myjni oraz udział w rynku. Rekordowy był pod tym względem rok 2008 – kiedy to obroty i zysk powiększyły się przeszło dwukrotnie.

Bardzo dobra opinia, jaką cieszą się urządzenia i produkty firmy zawdzięcza ona szczególnie działowi projektowemu (zatrudniający głównie absolwentów Politechniki Szczecińskiej) – dzięki młodemu i kreatywnemu zespołowi szczególnie cenione są innowacje – zrealizowano już między innymi:

Autorski projekt systemu kontroli poprzez internet – umożliwiającego dostęp do wszystkich urządzeń i ustawień stacji w czasie rzeczywistym z każdego miejsca znajdującego się w zasięgu sieci. Za projekt stacji bezdotykowej korzystającej z tego systemu spółka uzyskała opinię o innowacyjności, pozwalającą zarówno niej samej, jak i inwestorom indywidualnym korzystającym z jej urządzeń na uzyskanie dofinansowania ze środków Unii Europejskiej.

System dozowania chemii  (PDS – Precise Dosing System) – kontroluje dozowanie środków czyszczących i ochronnych na podstawie przepływ wody przez urządzenie, uniezależniając go od ciśnienia w systemie wodociągowym oraz niwelując wahania związane z równoczesnym korzystaniem z więcej niż jednego stanowiska równocześnie. Dzięki temu możliwe są zarówno oszczędności (odmierzana jest rzeczywiście potrzebna dawka), jak i uzyskanie lepszych efektów mycia – dzięki optymalnie dobranym proporcjom.

System mycia 5+: w przeciwieństwie do większości producentów BKF Myjnie Bezdotykowe oferuje urządzenia z pięcioetapowym procesem mycia właściwego (dodatkowy program to wstępne naniesienie substancji czyszczącej, mające na celu zmiękczenie silnych zanieczyszczeń) oraz specjalnego programu do mycia felg i kół samochodu.

System oczyszczania wody: oparty o dwukolumnowy zmiękczacz i odwróconą osmozę zapewnia wodę pozbawioną zanieczyszczeń, substancji mineralnych oraz organicznych – dzięki czemu bezproblemowo spływa ona z karoserii, nie pozostawiając śladów i smug.

System opłat BKF Key – opartego na trzech podzespołach: kluczu kodowym, ładowarce oraz czytnikowi kluczy. Rozwiązanie takie umożliwia stosowanie różnego rodzaju promocji oraz programów lojalnościowych.

Szczególnie cenione są środki czyszczące i konserwujące, produkowane i oferowane przez firmę. Zarówno autoryzowane, jak i niezależne myjnie chętnie je stosują – zarówno dzięki ich konkurencyjnej cenie, jak i najwyższej jakości.

Z punktu widzenia klienta cenny jest szeroki zakres świadczonych przez firmę usług. W zasadzie każdy z etapów projektowania i funkcjonowania przedsiębiorstwa można zrealizować przy wsparciu firmy – od wyboru i analizy stosowności oraz opłacalności miejsca pod przyszłą myjnię, przez roboty przygotowawcze, wznoszenie wiaty i montaż urządzeń, ich kontrolę i programowanie aż po serwis gwarancyjny i pogwarancyjny – polska baza oraz pracownicy gwarantują brak problemów komunikacyjnych i czasowych.

Producenci: EHRLE

10th Listopad, 2010 | Posted by user |

Jednym z najbardziej znanych producentów urządzeń do ciśnieniowego mycia pojazdów, znajdującym się w ścisłej czołówce tak pod względem sprzedaży, jak i jakości swoich produktów jest szczycąca się ponad osiemdziesięcioletnią tradycją firma EHRLE.

Powstała w Bawarii w 1927 roku, od lat pięćdziesiątych specjalizuje się w produkcji ciśnieniowych urządzeń czyszczących. Wraz z rozwojem techniki – szczególnie w dziedzinie automatyzacji procesów, sterowania przepływem płynów i substancji sypkich oraz precyzyjnych urządzeń kontrolnych i pomiarowych – rozpoczął się proces projektowania i wdrażania do produkcji samoobsługowych myjni bezdotykowych – proces zakończony (chwilowo) otwarciem w 2006 roku w bawarskim Illertissen tzw.: „CarWash Factory”- fabryki produkującej wyłącznie bezdotykowe myjnie samochodowe.

Jedną z największych zalet produktów oferowanych przez firmę – będącą przy tym rzadkością na rynku – jest ponad osiemdziesięcioprocentowy udział własnych podzespołów w produkcie końcowym. Pozwala to na dokładną kontrolę jakości i precyzji montażu oraz optymalizację rozmieszczenia poszczególnych elementów wewnątrz kontenera bądź modułu. Dla klienta oznacza to także, że nie ponosi ryzyka związanego z ewentualnym upadkiem bądź problemami podwykonawców – oraz duże ułatwienia w serwisowaniu i obsłudze technicznej.

Konsekwentne zwiększanie udziału własnego w produkowanych zestawach było możliwe dzięki pracy konstruktorów i projektantów – owocującej licznymi patentami (tak stricte technicznymi, jak i opisującymi procedury) oraz innowacyjnym podejściem do samej myjni – przykładem może być tu zaprezentowany w 2009 roku system EHRLE SOL czy awangardowy projekt wiaty – DesignPRO.

Oprócz rozwiązań technicznych firma zajmuje się opracowywaniem i produkcją środków czyszczących i zabezpieczających – jest pionierem w zastosowaniu mikroproszku (obecnie stosowana jest formuła PPMP – Power Pearl MicroPowder) oraz jednym z najbardziej szanowanych producentów układów wspomagających – między innymi urządzenia do odwróconej osmozy, zmiękczacze wody oraz komputery sterujące.

Jakość produktów gwarantują zdobyte przez EHRLE certyfikaty – EQM ISO 9001 i ISO 9001:2002 oraz, potwierdzający wysoki standard samego procesu produkcyjnego DIN ISO 9001. Dla klienta oznacza to, że całość jego myjni – z uwagi na kompleksowy udział firmy w jej budowie (od wyprodukowania podzespołów po roboty ziemne i montaż) spełnia bardzo restrykcyjne normy bezpieczeństwa i jakości.

Za serwis i obsługę klienta odpowiada rozbudowany dział EHRLE Polska – z centralą ulokowaną w podszczecińskich Warzymicach. Wkrótce planowane jest otwarcie polskiej fabryki – ze względu na duży sukces na naszym rynku oraz planowaną ekspansję na terenie Europy Wschodniej.

Obecnie w Polsce działa już 1298 stanowisk wykorzystujących urządzenia firmy – cieszą się wśród właścicieli i kierowców dobrą opinią, co potwierdza m.in. współpraca z autoryzowanymi serwisami Audi, Volkswagena i Porsche, a także ze stacjami ORLEN i LOTOS.

Pułapki i oszustwa w myjniach bezdotykowych

10th Listopad, 2010 | Posted by user |

Po myjni bezdotykowej oczekujemy przede wszystkim sprawnego działania i dobrych, wyraźnie widocznych tegoż działania efektów. Tymczasem zdarzają się sytuacje, w których po zakończeniu całego mycia samochód wygląda jak efekt pracy szalonego impresjonisty pozbawionego daru odróżniania kolorów – zastały brud (bądź co gorsza jego zaschnięte strumienie), plamy nabłyszczacza (czasem nawet złuszczające się) i wosku, a co gorsza – tajemnicze, ale niepokojące obszary wyglądające na „nadgryzione” bądź uszkodzone. Oczywiście, część tego może być winą myjącego (wynikająca z braku doświadczenia lub  z nadmiernej i bezsensownej oszczędności [by nie powiedzieć - skąpstwa]), niemniej jednak w większości wypadków wina leży po stronie właścicieli myjni.

Po pierwsze – kiepskie efekty mogą być efektem nadmiernych oszczędności właścicieli. Niskiej jakości (bądź używany – w złym stanie technicznym) sprzęt – który na przykład niedostatecznie podgrzewa wodę bądź nie posiada systemów jej oczyszczania oraz zmiękczania (w tym urządzenia do odwróconej osmozy – które wytrąca z wody zanieczyszczenia i zbędne elementy mineralne – tutaj uwaga do właścicieli i potencjalnych właścicieli: urządzenie takie jest drogie, ale efekty są tego warte).

Fatalna jest oszczędność na środkach czyszczących, woskach i nabłyszczaczach: zarówno używanie produktów niewiadomego pochodzenia (bądź tak zwanego „pan Ździchu załatwi”) – przy czym nie chodzi tu o produkty mniej renomowanych, ale rzetelnych firm, tylko wszelkiego rodzaju podróbki czy nawet środki przeznaczone do innego typu urządzeń (na przykład proszki do prania, wszelkiego rodzaju granulaty czyszczące itd.) – w ekstremalnych wypadkach prowadzić to może do uszkodzenia lakieru, elementów wykonanych z chromu bądź aluminium oraz samych maszyn czyszczących. Niektórzy właściciele zmieniają również ustawienia dozowników urządzeń, by wydawały i mieszały z wodą mniejsze ilości detergentów… Jest to zresztą oszczędność pozorna i krótkoterminowa – niezadowolony z efektów klient raczej nie wróci już na taką myjnię, a w przypadku bardziej zawziętych i mściwych osób może również z dużym powodzeniem zaszkodzić jej opinii.

Bardzo frustrującą formą oszustwa jest zmiana przez właściciela myjni długości czasu, przez jaki działa urządzenie – „naturalną” niejako jednostką rozliczeniową wydaje się być minuta, niekiedy skraca się ją do 48 sekund (sposób taki stosuje się na ogół w urządzeniach, które wyświetlają pozostały klientowi czas bez podziału na sekundy) – przy intensywnym zajęciu czas wydaje się płynąć szybciej i większość ludzi nawet nie zauważa oszustwa.

Nie fair grają zresztą nie tylko właściciele urządzeń – sporo jest domorosłych mistrzów oszczędzania, którzy potrafią umyć cały samochód za 2-3 złote – nanosząc środek czyszczący, manualnie (szczotką bądź gąbką) usuwając zanieczyszczenia po czym spłukując wszystko wodą z dystrybutora… Znów mamy do czynienia z pozorną oszczędnością – i chodzi tu nie tyle o poświęcony czynności wysiłek, co o czas (w ciągu którego moglibyśmy zarobić więcej niż „zyskaliśmy”). Chodzą również pogłoski o istnieniu sposobów na „oszukanie” maszyny i umycie auta za darmo – sprawę ułatwia fakt braku bezpośredniego nadzoru, jednak systematyczna poprawa systemów zabezpieczających (kamery, czujniki etc.) czynią całą sprawę co najmniej ryzykowną.

Jak działa myjnia bezdotykowa?

9th Listopad, 2010 | Posted by user |

Kierowca podjeżdżający na stanowisko w myjni bezdotykowej po raz pierwszy (zwłaszcza, jeżeli należy do starszego pokolenia) odczuwa pewne zagubienie. Brak tradycyjnego personelu, nowoczesne, często dotykowe panele sterowania i tajemniczo brzmiące nazwy i funkcje programów mogą sprawiać pewne problemy – a sprawy nie ułatwia używana przez producentów urządzeń i środków myjących oraz właścicieli myjni terminologia.

Proces mycia, wbrew początkowym obawom, jest na ogół bardzo prosty. Po uiszczeniu opłaty (stacje przyjmują na ogół monety o nominałach 1,2 i 5 złotych, a także specjalne żetony oraz klucze kodowe – niekiedy możliwe jest również płacenie kartą kredytową) podnosimy pistolet (lancę, myjkę ciśnieniową – jak kto woli) i wybieramy program mycia. Generalnie opisane są całkiem czytelnie, przejrzyście i precyzyjnie – większość stacji wyposażono również w proste, ilustrowane instrukcje.

Wybór programu – jednego z czterech lub sześciu (są to najczęściej spotykane ilości) zaczynamy od (zwykle oznaczonego „jedynką”) mycia bezdotykowego z wykorzystaniem środków czyszczących. Podgrzany strumień wymieszanej z detergentem (tzw. mikroproszkiem), wytryskiwanej pod ciśnieniem (od 90 do 150 bar) wody równomiernie i w sposób bezpieczny dla karoserii (nie powodując zarysowań) usuwa zanieczyszczenia i ciała obce z powierzchni auta. Następnie wybieramy spłukiwanie (na ogół „dwójka”), podczas którego zimna, filtrowana woda usuwa resztki środka czyszczącego oraz zabrudzeń. Kolejnym krokiem jest nałożenie środka ochronnego – w zależności od fantazji i kreatywności producenta nazywanego woskiem, nanowoskiem, polimerowoskiem czy po prostu polimerem – jego cząsteczki, nanoszone są na karoserię za pomocą strumienia gorącej, zmiękczonej wody – rozgrzane cząsteczki przywierają do lakieru, chroniąc go przed działaniem czynników atmosferycznych i drobnymi uszkodzeniami. W końcu przychodzi czas na suszenie i nabłyszczanie – ponownie z wodą mieszane są substancje chemiczne powodujące jej bezproblemowe ściekanie oraz zabezpieczające przed powstaniem plam i zacieków.

Oprócz „standardowych” czterech programów niektóre z myjni oferują specjalne funkcje – takie jak wstępne nanoszenie środka myjącego (ma to na celu zmiękczenie silnych zabrudzeń przed właściwym myciem) czy też specjalne, ciśnieniowe mycie felg i elementów podwozia.

Po całym procesie na karoserii nie powinno być żadnych zanieczyszczeń, smug ani plam – zamiast tego powinna być pokryta warstwą ochronną (uodparniającą na działanie agresywnych czynników środowiska) oraz nabłyszczającą. Prawidłowo wykonane mycie przyniesie efekt co najmniej tak dobry, jak to wykonane w myjni automatycznej – w większości wypadków będzie on nawet lepszy.

search

Reklama